Forum FelisFan.Pl Strona Główna
 
 FAQFAQ   FAQSzukaj   FAQUżytkownicy   FAQGrupy  GalerieGalerie   FAQRejestracja   FAQProfil   FAQZaloguj 
FAQZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   
odszedł choć nie chciał

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FelisFan.Pl Strona Główna -> Tęczowy Most
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Sandii19



Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań

PostWysłany: Nie 0:30, 04 Lis 2007    Temat postu: odszedł choć nie chciał

Musze sie pożalić, bo strasznie mnie to boli. Wczoraj odszedł mój kotek. Miał 11 lat, wiec bardzo sie do niego przyzwyczaiłam. Ale mój ojciec miał mu wiele za złe. Aż wczoraj upił sie i zabił mojego kotka Crying or Very sad Nie było niekogo w domu i nawet ch.j tego nie żałuje. Co ja mam mu k.... zrobić. Jak mógł zabić największą pocieche swojej córki. Nie wybacze mu. To juz nie jest mój ojciec a mój największy wróg. Podobno nawet wrogowi nie powinno sie życzyć śmierci. Ja mu życze z całego serca, mimo że to mój "niby" ojciec. Jak mam pomścić kotka? Jestem załamana. Kotek ten był bardzo serdeczny, porozumiewałam sie z nim jak z człowiekiem, wszyscy byli pod wrażeniem jego charakteru. Tak bardzo ładnie pokazywał swoje uczucia i prosił jeśli coś chciał. Był bardzo wdzięczny. Teraz bedzie mi go strasznie brakowało, nikt nie bedzie sie tak rozpychał w nocy tak jak on. Uwielbiałam sie kłócic z kotkiem. Był taki usłuchany Nie moge już wytrzymać. Nie chce już miec kotka. Chce nadal mieć tylko go. Tak bardzo chce miec go z powrotem. Jak alkohol niszczy człowieka! Ale postaram sie potraktować go podobnie tak jak on potraktował mojego skarba. Pomszcze go. MÓJ KOCHANY KOTEK -> nadal Cie bardzo kocham!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kociara
Administrator
Administrator


Dołączył: 16 Mar 2007
Posty: 179
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 18:29, 08 Lis 2007    Temat postu:

Witaj na forum,

jestem w szoku po przeczytaniu twojego postu... W sumie nie bardzo wiem co powiedzieć, jak dobrać słowa wobec takiego okrucieństwa...

Chociaż wiem jedno, co ci powiedzieć. Powiedziałaś, że pomścisz swojego kotka. Uważaj, żebyś nie zrobiła czegoś, czego potem będziesz całe życie żałowała.

Crying or Very sad Crying or Very sad Crying or Very sad Crying or Very sad


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sandii19



Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań

PostWysłany: Pią 23:37, 09 Lis 2007    Temat postu: :(

Minął właśnie tydzień. Odczuwa sie jego brak. Z ojcem nadal nie rozmawiam ani ja ani moja matka. I z tego wynika że nie tylko ja bede robiła mu wszystko na złość i niszczyła mu pomalutku życie. Wątpie nawet, aby przetrwało małżeństwo moich rodziców.

Ja mu nie podaruje, jest dla mnie wrogiem. Ale to wszystko już mówiłam wyżej i potwierdzam to Sad

Jeszcze łzy napływają do oczu.

Dziękuje że odpowiedziałaś na mój post.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kociara
Administrator
Administrator


Dołączył: 16 Mar 2007
Posty: 179
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wrocław

PostWysłany: Nie 14:30, 11 Lis 2007    Temat postu:

Mam do ciebie jedno tylko pytanie... Dobrze, że nie popuszczasz mu tego czynu płazem, jestem tylko bardzo ciekawa jakie były stosunki twoje z ojcem przed tym zdarzeniem?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sandii19



Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań

PostWysłany: Sob 1:32, 17 Lis 2007    Temat postu: nadal smutno

Moje stosunki z ojcem byłyby neutralne. Ma jakieś tam poczucie humoru, wiec byłoby weselej. Ale i tak nie byłabym z nim w bliskich stosunkach. Choc skad mam wiedzieć jak by było. Wiem jak jest teraz Sad

Właśnie mija 2 tydzień jak nie ma kotka i narazie przeżywam jeden z kryzysów, dotąd największy, jeśli chodzi o odczucie tęsknoty i pewnej pustki. Snił mi sie ostatnio już trzeci lub czwarty raz odkąd go nie ma. Dlatego musiałam go dzisiaj odwiedzić. Dość dużo myśle o nim nadal.

Nie jestem wstanie przebaczyć ojcu. A dodatkowo on sam jest obrażony na mnie, co mam totalnie w tyłku i czego nie rozumiem (powinien prosić o przebaczenie) Nie obchodzi mnie on.
Ostatnio przyszedł z płaczem do mojej matki gdy zrobiła mu osobne miejsce w lodówce, porozmawiali troche o tym zdarzeniu. Mama wytknęła mu wszystko, ale to i tak dużo nie zmieniło, oprócz tego że ojciec zaczął odzywać sie do niej. Nie rozmawiają zbyt często, ale matka odpowiada mu na pytania. Dlatego wkurzam sie na nią i nie mam juz do niej aż tak dobrego stosunku jak przez ostatni czas po tym zdarzeniu gdy pałała nienawiścią do ojca. Ale i tak powiedziała że mu nie wybaczy.

U mnie narazie sie nic nie zmienia. Czasem jest lepszy czasem gorszy dzień. Wieczory i poranki najgorsze gdy Kicia nie leży ze mną w łóżku. Zawsze ze mną spała, nie było chyba nocy bym zasypiała sama, a teraz??
Samotność.... Załamka ;(


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sandii19



Dołączył: 03 Lis 2007
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Poznań

PostWysłany: Czw 15:14, 27 Gru 2007    Temat postu:

Dziś już 27 grudzień. Nadal nie rozmawiam z ojcem, nie podzieliłam sie z nim opłatkiem. Jest mi z tym dobrze. Często jeszcze myśle o kotku. Teraz w większości pozostał jeszcze wielki żal do pare osób. Została złość!!

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kicia :*



Dołączył: 23 Sty 2008
Posty: 21
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Looblyn City

PostWysłany: Sob 23:44, 26 Sty 2008    Temat postu:

Boże... ;( ;( ;( ;( Musiałaś przeżyć koszmar... WIELKI KOSZMAR! niewiem co bym zrobiła... mija miesiąc od ostatniego postu tu napisanego, ale chciałam tu napisać... W jaki sposób on zabił tego kota??? Ja bym chyba skoczyła z mostu prosto na ulice............. ;(((((

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sandi



Dołączył: 14 Lis 2013
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 13:40, 14 Lis 2013    Temat postu:

Tam z mostu, nie przesadzaj. Owszem strata zwierzęcia jest straszna ale to jeszcze nie powód by myśleć o takich rzeczach

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
caty



Dołączył: 11 Gru 2013
Posty: 4
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Śro 11:06, 11 Gru 2013    Temat postu:

Ja nie wiem jak można coś takiego zrobić, nie ma słów, żeby opisać/usprawiedliwić taki czyn.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tiggs



Dołączył: 11 Sty 2016
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pon 14:15, 11 Sty 2016    Temat postu:

zgadzam sie zkolega wyzej

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum FelisFan.Pl Strona Główna -> Tęczowy Most Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group

Style edur created by spleen & Programy.
Regulamin